Bąckiej Huty. Zwierzęta uciekają i terroryzują wieś. Mieszkańcy mają dość

10:12, 08/06/2022 | WD

Na alarm biją mieszkańcy Bąckiej Huty w gminie Sierakowice. „Będzie tu tragedia, ale wtedy będzie za późno” – mówią. Są to zwierzęta hodowlane, które notorycznie uciekają jednemu z rolników, depcząc majątek sąsiadów i stwarzając zagrożenie na drodze. Policja i urzędnicy wiedzą o sprawie. Rolnik zapewnia, że ​​robi wszystko, co w jego mocy, aby rozwiązać downside.

– Pewnego dnia siedzę w domu i spojrzałem w okno na tarasie, bo dostrzegłem tam coś czarnego. Spojrzałem, a pod moim domem biegało stado bydła. Potężne krowy i byki. Po drodze wszystko zdeptali – mówi mieszkaniec Bąckiej Huty.

To nie pierwszy raz, kiedy to się stało. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że downside trwa od wielu lat. Bydło, które hoduje we wsi jeden z gospodarzy, od czasu do czasu przebija się przez ogrodzenie i biega po mieście.

Niebezpieczna codzienność

– Niedawno przeczytałem, że rolnik uciekł bykom gdzieś na Opolszczyźnie i że zarządzono wielką akcję, były ostrzeżenia dla mieszkańców. A potem pomyślałem, że to prawie nasza codzienność. Mężczyzna wraca z pracy i nie wie, czy tym razem bydło sąsiada nie wyrządziło żadnych szkód. Były czasy, że mogliśmy kilkukrotnie zgłaszać takie sytuacje tydzień – mówi nasz rozmówca.

Mieszkańcy mówią, że mają dość takich sytuacji.

– Miałem własny ogród, to całe moje życie jako emeryt. Naprawdę włożyłem dużo pracy w to, żeby coś tam wyrosło. A te byki niedawno wpadły i wszystko mi zdeptały – mówi ze łzami w oczach starsza mieszkanka wsi. – Wcześniej było podobnie. To, co zasiałem lub co tam wyrosło, zjadło bydło, które wyszło z gospodarstwa.

Na zdjęciach, które miejscowi pokazują, że naprawdę można zobaczyć potężne ślady kopyt. Jeden z sąsiadów pokazuje zdjęcia swojego trawnika, na którym bydło zostawiło ślady i dziury głębokie na kilkadziesiąt centymetrów.

– Po jednej z takich akcji z ucieczką bydła straty, jakie zaszły wokół mojego domu, oszacował rzeczoznawca na prawie 40 tys. zł. Firma ubezpieczeniowa zapłaciła mi niewielką część. Większość musiałem naprawiać sam, ale co by było, gdyby za chwilę te byki znów uciekły i cała moja praca poszłaby na marne – mówi jeden z sąsiadów rolnika. – Innym razem dzieci przebywały w ogrodzie w namiocie. Udało mi się je wyciągnąć i zabrać do domu w ostatniej chwili, bo byki uciekły i dzieci byłyby po prostu deptanegdyby tam zostali.

[FOTORELACJA]27544[/FOTORELACJA]

Mieszkańcy opowiadają o niebezpiecznych sytuacjach, które miały miejsce na drodze powiatowej, gdzie wybiegły zwierzęta.

– Wyobraź sobie potężnego byka, który jest bardzo ważny, wyskakuje na ulicę. Przecież kierowca nie będzie miał szansy na reakcję. Dzieci bały się similar iść na przystanek, bo te krowy i byki biegały tu cały czas. To już nie może trwać – mówią nasi rozmówcy. “Czy mamy czekać, aż te byki kogoś podeptą?” Dopóki nie wydarzy się wypadek? Ile razy możesz zapytać i porozmawiać, ile razy możesz naprawić uszkodzenie?

Interwencje policyjne

Ucieczki zwierząt są bardzo często zgłaszane na policję. Niedawno, kilka dni temu, byki uciekły z gospodarstwa niszcząc m.in. ogrodzenie jednego z sąsiadów. Funkcjonariusze wezwani na miejsce ukarali rolnika.

– Funkcjonariusz dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach otrzymał meldunek, z którego wynikało, że stado byków niszczy ogrodzenie – informuje rzeczniczka KPP Kartuzy Aldona Domaszk. – Policjanci, którzy tam poszli, zgodzili się, że zwierzęta uciekły od 56-letniego sąsiada wnioskodawcy. Właściciel zwierząt został ukarany grzywną w wysokości 100 zł za nieostrożność przy trzymaniu zwierzęcia.

Zgodnie z przepisami właściciel zwierzęcia jest zobowiązany do zachowania wszelkich środków ostrożności, aby nie stwarzało zagrożenia dla innych. Niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia jest wykroczeniem, które może skutkować karą grzywny do 1000 zł lub karą nagany.

– Nie chcemy, żeby ten rolnik cały czas dostawał mandaty. Tu jest wieś, ludzie mają farmytrzymają zwierzęta. Może się zdarzyć, że bydło ucieknie z łąki, pola lub gospodarstwa. Ale to już raz. I tu mamy do czynienia z czymś takim od czasu do czasu. Ile może – mówią nasi rozmówcy. – Nie raz mówiliśmy temu rolnikowi, żeby zbudował porządne ogrodzenie, żeby bydło nie mogło się tak łatwo wydostać, bo tak cienka siatka nie jest przeszkodą. Ale przez chwilę coś poprawiał, a potem krowy i byki znowu uciekły.

O problemie wiedzą też urzędnicy gminy Sierakowice. Marian Regliński, naczelnik wydziału rolnictwa, mówi jednak, że samorząd lokalny nie ma narzędzi prawnychto mogłoby zmusić rolnika do zabezpieczenia stada bydła.

Rolnik: Dla mnie to też downside

– Oczywiście taka sytuacja, kiedy bydło ucieka z gospodarstwa, nie powinna mieć miejsca, bo to stanowi poważne zagrożenie zarówno dla mieszkańców, jak i kierowców. Jedyne, co możemy zrobić, to przypomnieć i zaapelować do rolnika, aby zadbał o ochronę i utrzymanie stada na terenie fermy – mówi Marian Regliński.

W rozmowie telefonicznej właściciel gospodarstwa przyznaje, że bydło od czasu do czasu ucieka z jego gospodarstwa.

– Rozumiem sąsiadów, bo dla nikogo to nie jest fajna sytuacja. Mam też spore problemy z pogonią za bydłem, które uciekło i Powoli też mam tego dosyćale to zwierzęta, nie zawsze da się je w 100% kontrolować – mówi. – Ale kiedy chciałem zbudować prawdziwą stodołę, żeby bydło było zamknięte, nie dostałem pozwolenia, bo ludzie protestowali. Jeśli ta obora tam była, to ten downside dzisiaj by nie istniał. Chcę produkować, nie chcę gonić bydła, ale sytuacja jest inna. Czasem ktoś zostawia bramę uchyloną, czasem zwierzę przedostaje się przez ogrodzenie. Nawet w miastach zdarza się, że do osiedla wchodzą dziki czy jelenie. W rzeczywistości tak się nie powinno dziać, a ja też robię co w mojej mocy, aby powstrzymać te zwierzęta przed wyjściem.

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.