Co za gol! Trybuny zamilkły od tego wrażenia. – Ale on to widział! [WIDEO]

Początek meczu 2/32 finału Pucharu Niemiec 1. FC Kaiserslautern z SC Freiburg nie zapowiadał wielkich emocji. Do 33 minut nie padł żaden strzał na bramkę. Wtedy Marlon Ritter przeciął sprawę w swoje ręce, a właściwie jego stopy. Niemiecki pomocnik otrzymał piłkę od kolegi na środku boiska. W mgnieniu oka zauważył, że Mark Flekken, który bronił bramki Freiburga, zrobił krok do przodu o kilka metrów. Nie wahając się długo, Ritter oddał strzał z około 50 metrów. Zaskoczony bramkarz zdołał szturchnąć piłkę, ale nie na tyle mocno, by skierować ją w stronę linii bramkowej. Trybuny ucichły, a piłka wpadła do siatki.

Choć wszystko wskazywało na to, że Ritter będzie bohaterem meczu przez długi czas, okazało się, że jest inaczej. Osiem minut przed końcem meczu wyrównującą bramkę zdobył Roland Sallai. W dogrywce Japończyk Ritsu Doan przechylił szalę zwycięstwa na Freibrug.

***

Jego wzrok pogarszał się z dnia na dzień. Najpierw w jednym oku. Zajęcia na hali, piłka uderzona w twarz i Michał Globisz był w szpitalu. Później widoczność w drugim oku przygasła. Mimo to na trybunach gdyńskiego stadionu wciąż można spotkać zasłużonego młodzieżowego trenera i wychowawcę – przyjeżdża na mecze, a koledzy opowiadają mu, co dzieje się na boisku. W „X-ray” opiekun złotych medalistów mistrzostw Europy sprzed lat opowiada o nauce nowego życia i ustawieniu głowy pod takim kątem, by na przystanku był widoczny numer nadjeżdżającego trolejbusu.

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.