Mateusz Bogusz: Selektor dzwonił kilka razy. Znów zagram w reprezentacji

Mateusz Bogusz zerwał więzadła krzyżowe przednie w lewym kolanie podczas styczniowego spotkania w Segunda Division. Wtedy drużyna, do której wypożyczono Polaka, wygrała 5:0. UD Ibiza, której zawodnikiem był Bogusz, pokonał wtedy Malagę, a sam piłkarz zanotował asystę, zanim kontuzjowany opuścił boisko.

ZOBACZ TAKŻE: Jakub Moder nie pojedzie na mundial? Przeszedł kolejną operację

Mniej więcej miesiąc później reprezentant polskiej młodzieży przeszedł operację, ale teraz jest w domu, aby wrócić do Leeds United po zakończeniu wypożyczenia z Ibizy.

– Po kontuzji od razu wróciłem do Leeds. Miałem operację w Londynie, a cała rehabilitacja odbywa się w klubie. Wszystko idzie tak, jak powinno. Jestem praktycznie pod koniec rehabilitacji. Za cztery lub pięć tygodni powinienem wrócić do treningu z zespołem. Początkowo lekarze zakładali, że będę potrzebował 9 miesięcy na leczenie. Jednak wszystko zagoiło się bez komplikacji, jak to było w przypadku rehabilitacji. Bardzo prawdopodobne, że zamknę temat za siedem miesięcy i będę trenował normalnie na początku września. Patrząc wstecz, nie spodziewałem się, że tak dobrze przebrnę – powiedział Bogusz.

Obiecujący 20-latek był w czołówce Ibizy w zeszłym sezonie. Strzelił cztery gole w dwudziestu meczach i był najlepszym asystentem klubu (siedem asyst) w rozgrywkach drugiej ligi. Nic więc dziwnego, że po powrocie do Leeds poinformowano go, że jego usługami jest zainteresowana duża liczba zespołów.

– Słyszałem, że w klubie są oferty wypożyczeń, m.in. z Hiszpanii i innych krajów. Byłem bardzo zaskoczony, kiedy dowiedziałem się, ile klubów się mną interesuje. Wszystko będzie zależeć od Leeds. Słyszałem plotki, że chcą mnie zatrzymać, bo jest nowy trener i będzie chciał na mnie spojrzeć. Najpierw chcę wrócić do normalnego treningu. Potem porozmawiamy i zdecydujemy, gdzie zagram jesienią – powiedział pomocnik.

Chwilę po kontuzji Czesław Michniewicz został trenerem pierwszej reprezentacji Polski, z którą Bogusz współpracował w kadrze U-21. Jest więc duża szansa, że ​​gdyby nie kontuzja, piłkarz zadebiutowałby w dorosłej kadrze, np. podczas meczów Ligi Narodów.

– Dziś możesz się tylko domyślać. Na pewno pojawiła się myśl, że szkoda, że ​​to właśnie teraz, bo laska była pod ręką. Ale to, co się opóźnia, nie ucieka. Wrócę, będę silniejszy i znów zagram w reprezentacji. Na razie walczę o powrót do treningu, rozegranie meczu. To dla mnie najważniejsza rzecz. A co będzie dalej, dopiero się okaże. Selektor dzwonił kilka razy, pytając o sytuację, o plany, o powrót. Jesteśmy w kontakcie – zapowiedział.

Bogusz w Hiszpanii nie tylko grał jako ofensywny pomocnik, ale także zaczął częściej grać jako skrzydłowy, który schodzi do środka. To także ciekawa alternatywa dla Leeds, drużyny, do której mogłaby zostać wypożyczona, a także reprezentacji Polski, niezależnie od grupy wiekowej.

– Coraz poważniej podchodzę do tego stanowiska. W Hiszpanii drużyny często grają skrzydłowymi, którzy lubią wchodzić, pojawiać się tam, zdobywać piłkę. Fajnie się grało i cieszę się, że mam inną pozycję, którą lubię i którą robię. Mogę grać jako „dziesiątka”, ósma, prawica, lewa skrzydło. Trenerzy lubią też, żeby zawodnik był wszechstronny i niekoniecznie przypisany do jednej pozycji – zauważył 20-latek.

Przejdź do Polsatsport.pl

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.