Mecz Polska-Holandia to lek na zatrucie iluzji

Mecze i wyniki reprezentacji Polski w Lidze Narodów są bardzo nieprzyjemne i dają do myślenia. Udało nam się wygrać 2:1 z Walią, ale Holandia i Belgia brutalnie ominęły Polaków. 1-6 w Belgii, wyraźne 0-2 z Holandią na Stadionie Narodowym i wreszcie bezbarwne 0-1 z Belgami w poprzednim meczu – to pokazuje, że Polacy są tak daleko odsunięci od przewagi.

Tak, to dwie czołowe drużyny na świecie, które na kolejnym mundialu w Katarze mogą z powodzeniem walczyć o medale (choć w Holandii gorączka i euforia raczej stygną). Jednak ostatnie występy polskich piłkarzy w rozgrywkach klubowych mogły sprawić, że łatwo było nam poczuć się na duchu, sugerując, że Polska jedzie na mundial z podobnymi aspiracjami.

Ano dlatego, że sytuacja jest zupełnie inna niż w 2018 roku, kiedy Adam Nawałka pojechał z Polską na tak nieudany Puchar Świata w Rosji. Wtedy zawodnicy grali mało i byli w złej formie. Teraz nie wystarczy, że mamy mistrzostwo świata w środku sezonu, kiedy wielu piłkarzy osiąga swój szczyt, a nie gaśnie jak w czerwcu, to także okres sukcesów polskich piłkarzy w klubach.

Robert Lewandowski jest klasą samą w sobie w FC Barcelona i prasa hiszpańska – podobnie jak polska – nie znajduje już wystarczających epitetów, by to opisaćC. Ponadto Arkadiusz Milik kontynuuje strzelanie dla Juventusu. Podczas ostatnich rund Ligi Mistrzów byliśmy świadkami niezwykłej sytuacji, kiedy obie gwiazdy polskiej drużyny strzelały naprzemiennie. Sytuacja, której jeszcze kilkanaście lat temu nikt nawet nie wyobrażał.

W Juventusie mamy też czołowego bramkarza świata Wojciecha Szczęsnego. W formie jak Piotr Zieliński, ważna postać SSC Napoli – także ważnego zespołu w Europie. Dodajmy do tego młodych graczy, budzący owacje w swoich klubach jak np. Sebastian Szymański, Jakub Kamiński i wielu innych. Wychodzi z tego całkiem ciekawa drużyna narodowa, prawda?

Zespół, który komentator TVP Jacek Laskowski powiedział przed meczem z Holandią: – Wygląda jak chłopak przed swoją pierwszą randką. Z przodu uśmiech, w środku tajemnica, z tyłu niepokój.

Mecz z Holandią pokazał raczej wąski uśmiech, ujawnił cały sekret centrum, a niepokój z tyłu przerodził się w strach. Reprezentacja Polski okazuje się nie tylko sumą znakomitych piłkarzy ze swoich wspaniałych klubów, sumą ich asyst i bramek w meczach ligowych. Jest żywym organizmem z wieloma niesprawnymi układami nerwowymi i układami.

Te pojedynki z Beneluksem to poniekąd antidotum na zatrucie, iluzja związana z tym, że mając grupę gwiazd w dużych klubach sukces jest gwarantowany. Nasz przeciwnik wie to najlepiej w ostatnim meczu Ligi Narodów. I będzie to gra, żeby pozostać w elicie, a nie ją podbijać.

Kto pierwszy poczuł na swojej skórze siłę holenderskiego totalnego futbolu? [GRA NAWROTA o piłce nożnej Beneluxu]

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.