Niezwykła interwencja policjantów. Pies zaczął się dusić, właściciel nie mógł nic zrobić …

W czwartek rano policjanci z Drezdenka otrzymali niezwykły raport. Po pomoc wezwała starsza i schorowana kobieta, której kilkumiesięczny szczeniak wsadził głowę między siedzenie a oparcie kanapy i nie mógł się wydostać. Zwierzę zaczęło się dusić.

Sytuacja była poważna, bo zwierzę dusiło się, a właściciel nie był w stanie mu pomóc.

– Starsza i schorowana kobieta, której kilkumiesięczny szczeniak wsadził głowę między siedzenie a oparcie na rozkładanej kanapie, poprosiła policjantów o pomoc. Skarżąca była bardzo wstrząśnięta, poinformowana, że ​​nikogo nie ma w domu i że nie jest w stanie pomóc swojemu zwierzakowi. Zgłoszenie dotyczyło mieszkańca wsi, gdzie kobieta nie mogła liczyć na pomoc sąsiada ze względu na to, że w pobliżu nikt nie mieszkał – tłumaczy Tomasz Bartos z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich.

Sytuacja była poważna. Ucisk na szyję bardzo cierpiał psa, o czym świadczy wyciekająca piana z pyska. Kiedy przybyli policjanci z Drezdenka: sierżant sztabowy Sylwia Borakiewicz i funkcjonariusz policji Hubert Staszak, natychmiast przystąpili do działania. Policjanci sprawnie wydobyli uwięzioną głowę Extra. Po wydostaniu się z pułapki zaczął biegać po mieszkaniu i wskakiwał na ręce policjantów. Zapewne chciał w ten sposób podziękować funkcjonariuszom za pomoc.

Materiały promocyjne partnerów

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.