Nokaut w Bayern Monachium! Spektakularne otwarcie sezonu Bundesligi

Premierowe spotkanie Bayernu Monachium bez Roberta Lewandowskiego w składzie nie mogło zacząć się lepiej dla obrońców tytułu. W szóstej minucie Joshua Kimmich oszukuje wszystkich na boisku i zamiast wrzucać piłkę z dala od bramki, postanawia wykonać sprytny, przebiegły strzał z rzutu wolnego. Całkowicie zaskakuje bramkarza gospodarzy Trappa i prowadzi 1-0.

Bayern podążył za ciosem i za chwilę jest 2-0. To znowu stały ingredient gry, tym razem rzut rożny, po którym Eintrach jest bardzo spanikowany w ogromnym zamieszaniu. Trzy razy nie udaje się drużynie z Frankfurtu wykopać piłki, co ostatecznie przynosi soczysty strzał Benjamina Pavarda.

W „drodze” do trzeciego gola monachijczyków mieli małą wpadkę, w postaci śmiertelnego pudła Thomasa Muellera za pustą bramkę. Jednak dawny klub Lewandowskich szybko odrobił tę stratę. Serge Gnabry używa przyspieszenia, ucieka z obrony i rzuca nim na głowę idealnie w Sadio Mane, co udowadnia, że ​​potrafi grać w powietrzu i zmienia wynik na 3-0.

Przeczytaj także: Bayern Monachium podjął decyzję. Oszczędzi – zimna woda z kranu

Trwała kanonada gości. Mane zdobył przewagę w środku pola czwartą bramką, a Mueller i Jamal Musiala zagrali na pamięć w polu karnym, prowadząc na 4-0. W sytuacji 5:0 kilka ciosów przegranych przez Eintracht postawiło Gnabry’ego na prawej stronie pola karnego. Mimo dobrego bramkarza Eintracht nie mógł zostać uratowany. Został „złamany” podczas przerwy.

Znacznie mniej emocji przyniosła druga część meczu. Warto zauważyć, że Bayern nie był już w nim tak wiodącą partią, choć nadal kontrolował wydarzenia na boisku. Monachijczycy tylko nieznacznie „skorygowali” saldo swojego konta bramkowego, a przeciwnicy uratowali ich honor uderzając Kolo Muaniego.

Bramkę 1-5 strzelił Manuel Neuer, ale nie sam. Lucas Hernandez grał dla niego za mocno na 30 metrach i był niedokładny, nie na nodze. Mimo świetnej gry nogami, Niemiec przyjął piłkę gorzej niż powinien, którą Kolo Muani ostrożnie wykorzystał iz sporej odległości skierował piłkę do pustej bramki.

Ale Bayern miał ostatnie słowo, dzięki Jamalowi Musiali. Pomocnik z dużą swobodą i gracją, ładnie grał piłkę w dużym tłumie. Po chwili sam zajął wolną pozycję i od niechcenia zakończył akcję 6-1. Asystował przy tej bramce Leroy Sane, który chwilę wcześniej rozpoczął akcję z ławki.

Bramki: 0-1 Kimmich (5), 0-2 Pavard (11), 0-3 Mane (29), 0-4 Musiala (35), 0-5 Gnabry (43), 1-5 Kolo Muani (64) , 1-6 Musiała (83)

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.