Polki zdeklasowały rywalki w meczu niezwykłym wynikiem

Polki nie miały problemów z pokonaniem Koreanek w pierwszym towarzyskim meczu, który rozegrano w Radomiu. Biało-Czerwony wygrali 4-0, nie dając rywalom żadnych szans.

Piotr Dobrowolski

Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet

Materiały prasowe / FIVB / soccerworld.com / Na zdjęciu: reprezentacja Polski w siatkówce kobiet

Koreańczycy zdobyli pierwszy punkt i… rywalizacja w premierowej części meczu w hali Radomskiego Centrum Sportu właściwie się skończyła. Po chwili w strefie serwisowej pojawiła się Weronika Szlagowska i jej drużyna zdobyła aż 10 „punktów” z rzędu! W tej serii gospodarz cztery razy umieszczał piłkę bezpośrednio na korcie przeciwnika. Polki nie zrezygnowały z tak znaczącej przewagi, wystarczy powiedzieć, że później jeszcze bardziej ją powiększyły, w pełni kontrolując bieg wydarzeń. Co gorsza dla gości, Jung Hoyoung doznał poważnej kontuzji pod koniec seta, 22:12.

W kolejnym meczu trenerzy obu drużyn postanowili zmienić skład. Lepiej wypadł Stefano Lavarini, który wprowadził m.in. na parkiet. Zuzanny Góreckiej. I to właśnie ta siatkarka pokazała się na polu serwisowym, posyłając kilka nieprzyjemnych ciosów w drugą stronę. Gra Białych i Czerwonych wcale nie straciła na jakości. Reprezentacja Korei Południowej wciąż miała ogromne problemy z przyjmowaniem i atakowaniem.

Choć trudno w to uwierzyć, w trzeciej części polska reprezentacja jeszcze bardziej zdominowała rywalki. Alicja Grabka, wprowadzona z placu dla rezerwowych, która zastąpiła Joannę Wołosz, bardzo dobrze poprowadziła poczynania hostess. Wysłała dużo piłek do Moniki Fedusio, a wykazany kredyt zaufania spłaciła z dużą skutecznością.

ZOBACZ WIDEO: „Z pierwszego balu”. Czy straciliśmy szansę na medal? Co może zrobić reprezentacja Polski?

Kiedy fani szykowali się do opuszczenia sali, spotkała ich miła niespodzianka, gdyż spiker zapowiedział, że zostanie zagrany dodatkowy set. To najwyraźniej rozbudziło dużą motywację w Koreańczykach, którzy stawiali opór rywalom. Z kolei biało-czerwone nieco obniżyły ton, a ich koncentracja nie była już tak wysoka jak wcześniej. W końcu postawili kropkę nad „i”, wygrywając 25:21.

Polska – Korea Południowa 4: 0 (25:12, 25:16, 25:11, 25:21)

Polska: Wołosz, Różański, Witkowska, Czyrniańska, Szlagowska, Stencel, Stenzel (libero) oraz Górecka, Jurczyk, Grabka, Fedusio, Gryka, Szczygłowska (libero).

Korea Południowa: Hye Seon, Hoyoung, Yerim, Yeongah, Jeongmin, Heejin, Dayhe (libero) i Dahyeon, Sohwi, Hanbi, Haejin, Hyemin.

Przeczytaj także:
>> Brazylia przełamuje władzę Ligi Narodów. Serbowie bez szans
>> Trwa zła passa Argentyny. Francja wciąż trochę lepsza od Polski

zgłoś błąd

WP SportoweFakty

Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.