Viaplay oferuje podwyżkę cen komentatorów recenzji sportowych w Premier League

Viaplay wystartował w Polsce 3 sierpnia 2021 roku. Polska była czwartym rynkiem poza Skandynawią, na którym pojawił się serwis. 10 dni później rozpoczął się nowy sezon Bundesligi, do którego platforma ma prawa do sezonu 2028/29. – “Wiemy, że Lewego oglądasz tylko” – pod tym hasłem Viaplay promował wówczas mecze ligi niemieckiej (Lewandowski opuścił Bayern Monachium w lipcu tego roku.).


W ofercie platformy sportowej znajdują się również Liga Europy, Liga Konferencyjna, mecze kwalifikacyjne strefy afrykańskiej do Mistrzostw Świata 2022, trzy ligi piłki nożnej kobiet, turniej Copa America w 2024 roku, turniej golfowy US Open oraz mecze piłki ręcznej Bundesligi. W grudniu Viaplay zorganizował ekskluzywne gale federacji mieszanych sztuk walki KSW. Od 5 sierpnia br. pokaże mecze Premier League, a Formuła 1 dołączy do niej w przyszłym roku.


Viaplay zbudował dwa warszawskie studia i ogromny zespół dziennikarzy sportowych, przejmowanie m.in. osób wcześniej związanych z Canal+ czy Eleven Sports activities. Na czele redakcji stoi Paweł Wilkowicz, wcześniej redaktor naczelny Sport.pl w Agorze.


Przeczytaj też: Jak Viaplay pokaże ligę angielską


Problemy techniczne


Radość kibiców z tak szerokiej oferty sportowej psują problemy techniczne – wielu użytkowników przez ostatni rok narzekało na przerwy w transmisjach z Ligi Europy, Bundesligi czy gal KSW. Platforma poinformowała, że ​​pracuje nad poprawą tej sytuacji.


Viaplay to jednak nie tylko sport. W ofercie serwisu znajdują się również filmy i seriale, w tym produkcje amerykańskie i skandynawskie. Platforma oferowała treści m.in. od NBCUniversal, Sony, MGM i CBS.


– Ten okres pokazał, że decyzja o rozpoczęciu działalności w Polsce była jednym z kluczowych elementów naszego sukcesu – przekonuje biuro prasowe Viaplay, pytane o pierwszy rok działalności.


Pod koniec marca br. Platforma Viaplay miała niecałe 600 tys. płacący użytkownicy. Dla porównania, pod koniec września ubiegłego roku, czyli dwa miesiące po starcie na Wiśle, serwis miał 286 tys. poza Skandynawią. abonentów, a na koniec grudnia 547 tys. – w obu wynikach zdecydowaną większość stanowili klienci z Polski (spółka nie ujawnia konkretnych liczb dla naszego kraju). Na początku roku Viaplay oficjalnie przyznał, że wyniki zarówno w Polsce, jak i Skandynawii okazały się wyższe niż planowano


– BBardzo dobry begin i świetna komunikacja o przewagach konkurencyjnych serwisu niewątpliwie zapewniły mu odpowiednią pozycję rynkową na pierwsze miesiące. Ciekawy pakiet, silna reklama w mediach społecznościowych oraz przesunięcie marketingu w stronę oferty sportowej zainteresowały użytkowników i zachęciły do ​​odwiedzania serwisu, co przełożyło się na wyniki sprzedaży – mówi Wirtualnemedia.pl Justyna Troszczyńska, założycielka i szefowa agencji doradztwa filmowego Media4Fun.


Jakich subskrybentów platformy najchętniej oglądają? – Nasi widzowie doceniają transmisje wydarzeń sportowych, do których mamy prawo. Oryginalne produkcje, które najbardziej przyciągnęły użytkowników Viaplay to „Billy the Child”, „Wisting” i „Underneath the Cowl of Darkness”. Programy Hayu, seriale z kategorii Nordic Noir oraz filmy dokumentalne z gatunku True Crime, w tym serial o głośniejszej sprawie porwania Nataschy Kampush – „Całe życie w więzieniu”. Popularne są też światowe produkcje i amerykańskie filmy akcji – wylicza platforma.


Zeszłoroczny serwis pokazał także polską edycję reality-show „Fort Boyard” z udziałem wielu celebrytów, a jego drugi serial zobaczymy jesienią. – Chyba nikt nie sięgałby po kartę płatniczą, żeby oglądać „Fort Boyard” – ocenia kierownika jednego z nadawców.






Kiedy Viaplay pokaże polskie seriale?


Rok temu zapowiedziano produkcję trzech polskich seriali. Miały to być „polskie mordercy” (na podstawie książki Katarzyny Bondy), „Czarne ciasta” i „Wolność Jaskółki” (na podstawie powieści Pauli Er). Jednak żadne zdjęcia jeszcze się nie rozpoczęły. – Od roku z ciekawością czekaliśmy na ofertę polskich produkcji, które zapowiadaliśmy na starcie, ale jak na razie nic nie sugeruje, że pojawią się one w najbliższym czasie – mówi Troszczyńska.


Viaplay w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące polskich seriali informuje, że pracuje nad przygotowaniem nowych polskich produkcji fabularnych Viaplay Originals i wkrótce ogłosimy więcej szczegółów. – Jesteśmy koproducentem filmu „Kos”, który będzie miał swoją premierę w kinach, a następnie pojawi się na naszej platformie – donosi biuro prasowe platformy. Pracuje również nad projektem poświęconym historiom wyjątkowych kobiet „Powerwomen Polska”




Polskie seriale produkują Netflix, Participant, Canal+ i Polsat Field GO, a wkrótce także Disney+. Duże zagraniczne serwisy internetowe mają też ogromne biblioteki produkcji filmowych i serialowych.


W bezpośredniej konfrontacji z globalnymi gigantami, takimi jak Disney, Warner Bros. Discovery czy Netflix, Viaplay nie jest w stanie konkurować z własnymi produkcjami w obszarze fabuły i dokumentu, może jednak brać udział w przetargach nieograniczonych na prawa do transmisji sportowych. Oczywiście wygrywanie w brutalnie konkurencyjnych przetargach to często abstrakcyjnie wysokie koszty programów sportowych, nie do odzyskania w krótkim okresie przy wciąż niewielkiej bazie abonentów – mówi Wirtualnemedia.pl Marek Sowa, prezes zarządu Golf Channel Polska.


W związku z tym Viaplay nie ma już wszystkich praw na wyłączność – zdecydował się na sprzedaż sublicencji na dwa mecze ligi angielskiej Canal+która wyjęła te gry spod nosa. Jest to jednak transakcja pakietowa, ponieważ klienci Canal + otrzymają dostęp do Viaplay w specjalnej cenie (szczegóły nie są jeszcze znane).


Polska jest kluczowym rynkiem dla Viaplay i chcemy, aby w najbliższych latach jak najwięcej widzów skorzystało z naszej wyjątkowej oferty. Długoterminowa umowa zawarta z jednym z największych polskich operatorów płatnej telewizji znacznie rozszerzy nasz zasięg, dlatego jest to ważny krok w realizacji naszych ambitnych planów – przekonuje biuro prasowe Viaplay.


– Na szybko zmieniającym się rynku mediów współpraca w obszarze dystrybucji i dzielenia się drogimi prawami do transmisji sportowych będzie coraz częściej zastępować okrzyk „wyłączność!”, do niedawna uważany za warunek sine qua non w starciu nowego streamingu platformy z tradycyjnymi operatorami płatnej telewizji – mówi Sowa.


Premiera League jest ciekawa. Niezależnie od tego, czy Polacy w to zagrają, czy nie, będzie na to zapotrzebowanie. Pytanie, czy będzie realizowany w Viaplay, czy w Canal+ – zastanawia się supervisor w jednej z największych stacji telewizyjnych.



Urodziny Viaplay i ogłoszenie podwyżki


1 sierpnia, na kilka dni przed rozpoczęciem nowego sezonu Premier League, Viaplay ogłosił planowaną podwyżkę cen. Od marca 2023 r. za dostęp do serwisu trzeba będzie płacić 55 zł miesięcznie, 21 zł więcej niż obecnie. Jednocześnie do końca 2022 roku Viaplay oferuje zarówno nowym, jak i dotychczasowym klientom platformy możliwość zakupu pakietu na 12 miesięcy za 33,25 zł miesięcznie.


– Nieustannie inwestujemy w rozwój serwisu streamingowego Viaplay, aby sprostać wysokim oczekiwaniom naszych klientów, dlatego nasza oferta jest odpowiednio dostosowywana – podało biuro prasowe platformy.


Marek Sowa zaznacza, że Viaplay to kolejna tradycyjna grupa medialna, która teraz stawia wszystko na jednej karcie strumieniowejpróbując wyprzedzić znacznie większych globalnych konkurentów.


Warner Bros. Discovery, który ogłosił połączenie usług Discovery+ z HBO Max w celu stworzenia jeszcze silniejszej platformy. I Disney, który w niektórych krajach już zamyka kanały linearne i obstawia niemal wyłącznie Disney+. Każdy musi konkurować z Netflix, który działa tylko w streamingu.


– Warto zauważyć, że działalność firmy w Skandynawii i w obszarze „tradycyjnych” mediów elektronicznych nadal jest opłacalna, podczas gdy Viaplay Worldwide przyniesie w tym roku około 130 mln euro straty. Nie bez powodu kierownictwo Grupy Viaplay określa się jako „międzynarodowy pretendent do streamingu”, a raczej pretendent w wojnie gigantów streamingu – mówi Sowa.




Zdjęcie grupy Viaplay


Czy nastąpi konsolidacja na rynku usług VoD?


Oprócz Viaplay, w modelu abonamentowym w Polsce działają Netflix, HBO Max, Participant, Polsat Field GO i Canal+ On-line. Oczekuje się, że usługa Skyshowtime od Paramount International pojawi się w przyszłym roku. Tak szeroka lista jest nie do utrzymania.


– Nie ma wątpliwości, że postępująca fragmentacja rynku platform streamingowych, wysokie koszty produkcji własnej i praw do transmisji sportowych wymuszą ostatecznie konsolidację, także w Polsce – mówi Sowa.


Justyna Troszczyńska podkreśla, że ​​w kontekście obecnej sytuacji gospodarczej w Polsce i szalejącej inflacji już teraz widać, że wydatki na rozrywkę są cięte.


– Statystycznego użytkownika stać dziś na abonament na dwie lub trzy platformy VoD, ale porównując ich repertuar, cenę i szybkość konsumpcji treści, możemy założyć, że w 2023 roku będzie to jedna lub dwie platformy. Obecnie w Polsce mamy do dyspozycji usługi największych światowych graczy, a wkrótce zostaną one uzupełnione o serwisy Sky czy lokalne serwisy VOD oferujące bardziej spersonalizowane treści. Należy wziąć pod uwagę, że skrajne oferty będą odrzucane przez widzów i jeśli nie dojdzie do fuzji z większym graczem, nastąpi dobór naturalny – ocenia ekspert.







Leave a Comment

A note to our visitors

This website has updated its privacy policy in compliance with changes to European Union data protection law, for all members globally. We’ve also updated our Privacy Policy to give you more information about your rights and responsibilities with respect to your privacy and personal information. Please read this to review the updates about which cookies we use and what information we collect on our site. By continuing to use this site, you are agreeing to our updated privacy policy.